poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Upiorrrrna "tyta" ...

... z cyklu -  "Mamo a koleżanka ma ..." :)
Tym razem poszło o róg obfitości, z ulubienicą córki... mama podwinęła rękawy i wzięła się do roboty... :)
Muszę Wam każdy szczegół pokazać... :) więc fotek sporo... :)




 

 


Oczywiście jeszcze folia... i wielka różowo czarna kokarda... :) ale to już jak róg zapełni się słodkościami... :)


8 komentarzy:

  1. super:) ale córka ma super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie poradziłaś sobie z Zadaniem ! Córa chyba zadowolona cooo...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś niesamowita w pomyslach super

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej czy jest możliwośc kupienia takiej tyty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .. niestety już jedną mam zamówioną... a czasu za mało by robić kolejną.. przykro mi bardzo.. :(
      Pozdrawiam...

      Usuń
  5. Super wykonanie, gołym okiem widać, że masz talent!
    Nie uważasz jednak, że co całe "Monster High" nie nadaje się dla 6 / 7-letnich dziewczynek? Czytałaś kiedyś te wszystkie opisy upiorów, którymi karmią się nasze dzieci? Myślę, że my: mamy nie powinnyśmy wprowadzać nasze pociechy (z natury niewinne, nieskażone) w świat upiorów, demonów, drakuli... tylko i wyłącznie dlatego, że świat nam je stawia pod nos, albo bo koleżanka ma... Myślę, że chciałaś dobrze dla swojego dziecka.
    Ale proszę zastanów się nad tym...
    A talentu jeszcze raz gratuluję ! ! !
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..Sądzę, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest pozwolić dziecku oglądać owe upiory.. potwory.. duchy... mając to pod kontrolą... ( tym bardziej, że bajka nie straszy dzieci....a raczej uczy tolerancji... czy "magii"przyjaźni)
      ...niż pozwolić aby pierwsza lepsza koleżanka opowiedziała im historyjkę np o "Krwawej Mery".... i miałby nie spać z tego powodu po nocach...
      Mogłabym to nazwać "hartowaniem" dziecka...
      Osobiście nie doszukałam się tam wulgaryzmów...ani treści, które miałyby im zaszkodzić... w jakikolwiek sposób...
      Pozdrawiam serdecznie.... :)

      Usuń
  6. Szanuję Twoje zdanie, które masz prawo mieć, tym bardziej, że to Twoja córka.

    Polecam jeszcze "na spokojnie" oczywiście, przeczytanie artykułu:
    http://gosc.pl/doc/1432492.Monstery-z-dzieciecego-pokoju

    Dzielę się tylko tym z czym widziałam, że był problem w wielu rodzinach, również i moim. A czy dzieci tak do końca możemy mieć pod kontrolą? Myślę, że mimo szczerych chęci jest to niemożliwe... Więc może warto im "podkładać" zabawki, które będą wzbudzać w nich kreatywność, twórcze myślenie, ale i uczyć odpowiedzialności i wrażliwości.
    Pozdrawiam raz jeszcze.
    Beata


    OdpowiedzUsuń